jade w wakacje w gory i za kazdym razem telefon pada mi w polowie dnia przez mape i zdjecia. mysle o powerbanku ale gubie sie w tych pojemnosciach, jedni mowia ze 10000 spoko a inni ze bez 20000 nie ma sensu. do tego to co pisza na pudelku a ile realnie naladuje to podobno dwie rozne rzeczy. co bierzecie na wyjazdy?
powerbank na wyjazd zeby telefon nie padl w drodze, jaka pojemnosc ma sens |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


