W gastronomii rotacja kadry to temat rzeka i przez siedemnaście lat prowadzenia restauracji nauczyłam się kilku rzeczy, które realnie zmniejszyły u mnie odejścia. Po latach widzę, że samo podnoszenie stawki nie wystarcza, choć oczywiście musi być uczciwa. Najbardziej pomogły grafiki układane z wyprzedzeniem dwóch tygodni, żeby ludzie mogli planować życie, oraz uczciwy podział napiwków spisany jasno na początku. Trzecia rzecz to traktowanie sezonowych studentów poważnie, bo część wraca na kolejne lata jak czują się dobrze traktowani. Piszę to dla osób które dopiero otwierają lokal i myślą że płaca rozwiąże wszystko.
Rotacja kelnerow w gastronomii, jak ja realnie ograniczylam u siebie |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


